Kasia i Mariusz

Zawsze mam tak, że im bliżej Bieszczadów tym moje serce szybciej bije. Fakt, Tyrawa Wołoska gdzie odbyła się ceremonia zaślubin to dobiero początek tego cudownego regionu ale miłe dla oka pofałdowania terenu już są.

Ślub Kasi i Mariusza w barokowym kościele w Tyrawie był przepełniony pieknymi słowami, uczuciami oraz miłą dla ucha oprawą muzyczną zapewnioną przez cztery, ubrane na czerwono niewiasty.

Koledzy Mariusza – strażacy, dumnie witali przed kościołem świeżo poślubionych małżonków szpalerem z toporków strażackich 🙂

Po przyjeździe na salę weselną Dwa Serca w Krośnie goście wraz z zespołem muzycznym Live Music rozkręcili niesamowitą zabawę, która trwała aż do rana.

Zapraszam zatem do obejrzenia kilku kadrów z tego przepełnionego emocjami dnia.